Rozwój osobisty – pułapki

Od kilkunastu lat na naszym rynku dostępny jest spory wybór szkoleń i materiałów z obszaru rozwoju osobistego. Na początku popularności ten ruch wniósł wiele dobrego, podpowiadał rozwiązania i postawy, które uczyły nas nowego podejścia do życia, nowych zachowań. Przez kolejne lata odkrycia teorii rozwoju osobistego przechodziły renesans.

Ale powoli, zaczynamy już wyciągać wnioski i podsumowywać, co się sprawdza, a co nie. Pojawiają się coraz częściej głosy, że nie wszystko, czego tak masowo uczymy się, służy nam tak, jak zakładaliśmy. Albo nie wszystko, co jest przekazywane, jako powszechna mądrość, jest właściwą radą dla wszystkich.

Coraz więcej psychologów w swoich obserwacjach podaje kilka, powtarzających się zasad teorii rozwoju osobistego, które niewłaściwie zastosowane, niekoniecznie przeniosą nas w krainę szczęśliwości i spełnienia.  Poniżej dzielę się owymi znaleziskami.

Podobny obraz

„Możesz wszystko. Jesteś panem swego losu.”

To prawda, że bardzo często możemy więcej, niż osiągamy. Ale najczęściej – wszystko – jest po prostu niemożliwe. Mamy szereg ograniczeń życiowych i osobistych, wiele zależy od innych ludzi, czy czynników zewnętrznych, których nie kontrolujemy. I taka powszechnie głoszona „prawda” – możesz wszystko – może skutecznie nas sfrustrować, kiedy zderzymy się z rzeczywistością. Najczęściej też takie założenia, kierują nas na drogę podążania za sukcesem w rozumieniu materialnym. Ten w pewnym zakresie możemy kontrolować. Ale przy okazji gubimy po drodze to, co naprawdę daje poczucie sensu życia – relacje z ludźmi (miłość, przyjaźń).

„Rozwijaj się, wyjdź ze strefy komfortu”

Niewątpliwie jest w tym pewna racja. Nie będziemy rozwijać się chociażby zawodowo, jeśli będziemy stać w jednym miejscu – gdzie wygodnie, bezpiecznie i nierzadko nudno. Ale trzeba uważać, aby nie przesadzić. Podążanie ścieżką rozwoju nie powinno oznaczać porzucenia tego, co służyło i sprawdzało się.

„Ciesz się każdą chwilą. Nie marnuj życia na smutek.”

Zawsze warto szukać pozytywnych stron każdej sytuacji. Ale czasem ich po prostu nie ma. A udawanie tego, czego nie czujemy, pożera ogromnie dużo energii.  Może warto pogodzić się z tym, że nie zawsze jest dobrze? Że czasem życie jest trudne, a chandra, czy smutek są normalnym, ale przecież przemijającym elementem życia. A potem, w nagrodę, poczujemy mocniej nieudawaną, prawdziwą radość.

„Wyznacz sobie cele”

Oczywiście, że dobrze mieć wyznaczone cele. Właściwie obrane. A my miewamy tendencję do przesadzania z ambicjami w tym zakresie. Zbyt wygórowane cele mogą po drodze zniechęcić, a ostatecznie niezdobyte, skutecznie sfrustrować poczuciem braku własnej sprawczości. Może lepiej obierać cele mniejsze, bliższe, stawiać małe, ale osiągalne kroki na swojej drodze?

„Wizualizuj sukces”

Jedną z ulubionych rad trenerów rozwoju osobistego jest: „wyobraź sobie, że osiągnąłeś już to, na co masz ochotę”. Masz w pełni skupić się na swoim pragnieniu i na idealizacji marzenia. Bardzo łatwo wpaść tak w obsesję na temat samego celu, zamiast skupić się na drodze do jego osiągnięcia. Trzeba pamiętać, że aby przybliżyć się do swojego celu, lepiej podjąć nawet najmniejsze działanie w jego kierunku, niż spędzać kolejne chwile na kreowaniu wizji.

” Myśl tak, jak ktoś kim chciałbyś stać się, a osiągniesz sukces.”

Jedna z częściej udzielanych rad, gwarantujących teoretycznie zakładany sukces. Zapewne niektóre nawyki naszych autorytetów mogą wesprzeć nasze dążenia. Ale trzeba pamiętać, że każdy ma swoją historię, inne doświadczenia, inny czas, środowisko, i konstrukcję psychiczną. Przy tylu zmiennych, nie ma żadnej gwarancji, że to się zdarzy.

Na koniec warto pamiętać, że każdy z nas ma swoją drogę. Nie da się iść czyjąś. Każdy w życiu powinien być gotowy na radości, ale i te trudne chwile. Warto się rozwijać, ale nie burzyć tego, co jest dla nas dobre. Wyznaczajmy sobie kierunek, ale cele wybierajmy osiągalne, realne i drobnymi krokami zmierzajmy w ich kierunku, zamiast o nich marzyć. Miejmy autorytety i przyglądajmy się ideałom, ale nie kopiujmy ich życia bezrefleksyjnie.

Rozwijajmy się, ale nie podążajmy za modą, czy najbardziej krzykliwymi metodami, wybierajmy z szerokiej oferty to, co nam najlepiej służy.

Podobny obraz

 

 

2 uwagi do wpisu “Rozwój osobisty – pułapki

  1. 100% racji. Nie wiem skad nabralo sie tylu tzw. trenerow rozwoju osobistego. Co to w ogole jest😉😉. Ja rozumie mentora albo jakiegos tam „coacha” ale z prawdziwego zdarzenia, ktorzy beda pracawali specyficznie z toba a nie jakichs tam samozwanczych trenerow mentalnych. Mass racje, ze jesli tacy dorwa sie do slabszej jednostki to moze byc katastrofa. A juz najbardziej smiesza mnie tacy spece od NLP co maja gora 20 cos lat😂😂😂.

    Polubione przez 1 osoba

    • Tak, to bardzo ważne jest, czy trener, czy coach czy ktokolwiek inny, kto bierze się za pomaganie, posiada odpowiednią wiedzę (nie po jednym kursie, czy przeczytanej książce), ale także pewien zasób mądrości życiowej i doświadczenia, które jest tak ważne przy pomaganiu ludziom. 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s